Grim Logo
BETA

Grim Chronicles

Issue #0 // Genesis // Base Chain 8453
Folio No. 001
RETRO 🇵🇱 Polski

Horn - Die Kraft Der Szenarien

"Jest wiele dobrych zespołów grających Pagan/Folk Black Metal, do których często wracam, ale jednak t..."

Full TranscriptID: zine:1

Jest wiele dobrych zespołów grających Pagan/Folk Black Metal, do których często wracam, ale jednak ten jeden niemiecki przyciąga mnie zawsze na dłużej niż tylko jeden odsłuch. A mowa tutaj o pochodzącym zza naszej zachodniej granicy Horn, który działa nieprzerwanie od 2002 roku. Dzisiaj skupię się na jednym z moich ulubionych albumów tego zespołu, czyli Die Kraft Der Szenarien, wydanym w 2006 roku. Jest to drugi pełniak Horn, wydany rok po ich debiucie.

To, co zawsze strasznie mnie urzeka w tych pierwszych wydawnictwach Horn, to proste okładki przedstawiające kipiące zielenią tereny i pomimo tej prostoty bardzo dobrze pasują one do tej muzyki. A sama muzyka jest tutaj strasznie leśna i skoczna, do tego stopnia, że do każdej piosenki można by co najmniej tańczyć. Wszystko utrzymane jest głównie w średnich tempach i nasycone pogańską atmosferą od samego początku do końca. Oczywiście, jak to przystało na takie wydawnictwa, nie zabraknie tutaj również wielu spokojnych przerywników, czy to z klawiszami, czy z czystszymi gitarami.

Kręgosłupem tego tworu pozostaje jednak Black Metal i słychać to w szczególności w wokalach Nerratha, który stoi za każdym instrumentem w Horn. Co naprawdę potrafi zdziwić, biorąc pod uwagę fakt, jak pięknie każdy instrument zgrywa się ze sobą, tworząc idealną synergię. Każda kompozycja ma momenty bardziej nośne i energetyczne, by później przejść w szybszy i bardziej triumfalny atak, a na koniec zwieńczyć to wszystko epickim klimatem, od którego sami dobrowolnie przenosimy się do czasów naszych rodzimowierców. Wszystkie te aspekty przeplatają się ze sobą, co sprawia, że muzyka nie nudzi i nie staje się przesadnie przewidywalna.

Jedyne, co mi się w tym albumie nie podoba, to ostatni kawałek zatytułowany Als der Mensch sich selbst erlag, który jest ponad dziesięciominutowym outro skomponowanym głównie z plumkających klawiszy. Szczerze mówiąc, niepotrzebnie wydłuża on już i tak długi krążek i dodatkowo wprowadza sporą dawkę monotonii, która jest tutaj zupełnie zbędna. Łącznie z tym outro album trwa prawie równą godzinę, więc moim zdaniem, gdyby ten fragment został wycięty, Die Kraft Der Szenarien na pewno by zyskał.

Podsumowując, jest to jednak świetny album, podobnie jak sam zespół, który w stu procentach jest wart sprawdzenia, jeśli lubicie takie granie, jakie opisałem wcześniej. Granie takie jak na tym albumie, również świetnie idzie w parze z roztopami i zbliżającą się wiosną. Uwielbiam, gdy dane wydawnictwo jest w stanie przenieść mnie prosto w samo serce natury bądź nawet w inną epokę historyczną, a Horn robi to bez zawahania i z niemiecką precyzją.

Wszystkie Sektory

Aparatura & Sygnał

Dostrajanie odbiornika // Kalibracja mechanizmów