Grim Logo
BETA

Grim Chronicles

Issue #0 // Genesis // Base Chain 8453
MP3
Folio No. 001
RETRO 🇵🇱 Polski

Majestat - Pod plaszczem twym, nocy...

" Księżyca blask Pod tronem z gwiazd Gdy płonę zemstą Gdy umarł czas"

Full TranscriptID: zine:1

Majestat to raczej bardzo mało znany zespół, założony w Toruniu w 1997 roku przez Rogatha, do którego później dołączył Trivialis, który również udzielał się w takich projektach jak np. Grom, Orłów Kraina, Fornost oraz Retra. Majestat działał przez bardzo krótki okres czasu, bo już jakoś w 1999 roku doszło do nieporozumień i napięć między tą dwójką, co doprowadziło do rozpadu zespołu.

W tym czasie, jak i jeszcze po rozpadzie Majestatu, kiedy to Trivialis kontynuował go przez jakiś czas jako solowy projekt, zostały nagrane bodajże tylko dwie demówki, które dopiero w 2012 roku pełnoprawnie ukazały się w formie kompilacji Pod płaszczem twym, nocy..., nakładem Werewolf Promotion.

Jak więc widać, historia tego aktu zakończyła się dosyć szybko i nie pozostawiła po sobie wiele, poza półgodzinną kompilacją. Jest ona jednak na tyle ciekawa i zapomniana, że warto o niej wspomnieć i przypomnieć ludziom, bądź też sprawić, by usłyszeli o niej po raz pierwszy.

Majestat, już jak sama nazwa może wskazywać, gra dosyć majestatycznie, z bardzo specyficznym duchem lat 90., kiedy to całe brzmienie było prymitywne i brudne, ale aż biło zapałem i ogniem ducha Black Metalu. I ten Black Metal jest tutaj jak najbardziej obecny, aczkolwiek spowity leśnym mistycyzmem oraz klawiszami od początku do końca. Bardzo dobrze przegryza się to z bardziej agresywnymi partiami, z których nienawiść wylewa się z głośników, a gitary rozgrywają bardzo chwytliwe i wpadające w ucho partie.

Jeśli chodzi o wokale, to Majestat stosuje styl, który każdy, kto choć trochę słuchał blackmetalowych demówek z lat 90., doskonale zna, czyli cierpkie i chroboczące wokale, połączone w wielu momentach z bardziej podniosłym i triumfalnym tonem, sprawiającym, że możemy prawie bez problemu zrozumieć każde śpiewane słowo.

Całej tej kompilacji słucha się bardzo dobrze. Brudne brzmienie, ciekawe riffy oraz ta synergia bluźnierczych ataków, które w każdej chwili potrafią zamienić się w melancholijną podróż, w której na pewno można usłyszeć wiele podobieństw do gatunku takiego jak Gothic Metal. Jednak bez większej przesady, jeśli chodzi o tę „gotyckość”, bo kompozycje te nie stają się ani zbyt miękkie, ani nadmiernie słodkie.

Niestety, tak jak już wspomniałem, Pod płaszczem twym, nocy... to cały dorobek Majestatu, jaki możemy dziś usłyszeć. I choć na pewno nie jest to materiał, do którego człowiek będzie namiętnie wracać, to jednak warto się z tym wydawnictwem zapoznać, bo nie jest ono rozczarowujące w żadnym stopniu. A jak coś jest z naszego własnego podwórka, to zawsze lepiej znać niż nie.

8mm Ritual BroadcastReel: 01

Spectral Projection Unit / No. 1994

Wszystkie Sektory

Aparatura & Sygnał

Dostrajanie odbiornika // Kalibracja mechanizmów