Grim Logo
BETA

Grim Chronicles

Issue #0 // Genesis // Base Chain 8453
MP3
Folio No. 001
RECENZJA 🇵🇱 Polski

Sale Freux - Demain, dès l'aube...

"„Brak jednej tylko istoty, a wszystko staje się bezludne.”"

Full TranscriptID: zine:1

Sale Freux to dość mało znany projekt wywodzący się z Francji, a dokładniej z regionu Bretanii. Za Sale Freux stoi jedna osoba, Dunkel, który odpowiada za wokale i wszystkie instrumenty. Pod tym szyldem wydaje on dosyć płodnie od wielu lat, ale dzisiaj chciałem się skupić na jednej z jego EP wydanej w 2016 roku i zatytułowanej Demain, dès l'aube....

Choć sama okładka może nie do końca wydawać się przekonująca, ponieważ widzimy na niej stado owiec poruszających się w głąb zamglonych gór. Stado owiec i black metal? Jak śmieszne by się to nie wydawało na pierwszy rzut oka, to słuchając tej właśnie EP-ki, oprawa ta broni się i to bardzo dobrze. Jeśli chodzi o łączenie takich melancholijnych momentów, kojarzących się wyłącznie z prowincjonalną Francją, z black metalem, Sale Freux robi to wręcz idealnie. W pewnych momentach, poprzez akustyczne zagrywki i partie z czystym brzmieniem gitar, przypominając trochę Peste Noire.

I choć moim zdaniem nie opisałbym tej muzyki jako DSBM, to na pewno nie jest ona czymś lekkim do przełknięcia w słoneczną niedzielę. EP-ka składa się z dwóch utworów: pierwszy trwa 9 minut, a drugi 23. Dunkel w tych kompozycjach wykorzystał teksty francuskich pisarzy. Pierwszy z nich to tytułowy „Demain, dès l'aube...” („Jutro o świcie...”) napisany przez Victora Hugo. Wiersz ten jest hołdem dla zmarłej córki poety, która utonęła w wieku zaledwie 19 lat wraz ze swoim mężem. Druga, najdłuższa kompozycja to „L'isolement” („Odosobnienie”) Alphonse’a de Lamartine’a. Tekst ten powstał również po śmierci bliskiej poecie osoby, jego ukochanej, Julie Charles. W tym utworze poeta ukazuje, jak piękne niegdyś widoki, np. góry, po stracie nie wywołują już żadnych emocji oprócz pustki.

Tematyka żałoby i cierpienia przewija się przez cały ten album. Moim zdaniem Dunkel stworzył tutaj przepiękną blackmetalową aranżację do tych wierszy, perfekcyjnie oddając uczucie bezdennej pustki po stracie najbliższej osoby oraz to, jak po takiej tragedii świat staje się bezsensowny. Kompozycje są zagrane z wyczuciem, bez popadania w kiczowate DSBM, ale z jednoczesnym zachowaniem ducha black metalu. Z przecinającymi jak brzytwa wokalami i gitarami, które sieją marazm wszędzie, gdzie to możliwe. Pomimo że muzyka porusza tak trudne tematy, znajdziemy tu masę chwytliwych i zapadających w pamięć momentów, przy których noga sama chodzi.

Słuchając Demain, dès l'aube..., mogę definitywnie stwierdzić, że to, co nagrał tu Dunkel, było szczere aż do szpiku kości i że na pewno nie obrał takiej tematyki ze zwykłego kaprysu. Polecam każdemu, kto na pewno nie chce sobie poprawić humoru.

Wszystkie Sektory

Aparatura & Sygnał

Dostrajanie odbiornika // Kalibracja mechanizmów