Dzięki wymianie z Arkadashem z Black Death Production (które jest wydawcą Trwogi), mam obydwa pełne albumy wydane przez ten kwintet, tj. „Trwoga” (z 2019 roku) i opisywany teraz „Triumphus Mortis”, który miał premierę 2 czerwca 2025. W porównaniu do debiutu widać progres. Po pierwsze – lepsza szata graficzna. O ile w „Trwodze” dominowała czerń i biel, o tyle tu doszły brązy (w obrazach, bo tak można nazwać znajdujące się wewnątrz grafiki) i czerwień (w części czcionki). Nieźle się to prezentuje. Po drugie – są tu wszystkie teksty, które z racji swojego filozoficzno-egzystencjalnego odcienia są istotne, zwłaszcza że są w języku polskim.

Muzycznie też jest lepiej. Wyraźniej wyeksponowany wokal i dojrzalsze, bardziej urozmaicone kompozycje. Wśród dosyć typowo blackmetalowych numerów znaleźć można instrumentalne, gitarowo-syntezatorowe przerywniki (np. wręcz nastrojowe „W mury milczącego miasta”). Wraz z „Intro” i „Outro” mamy 13 utworów o łącznej długości ponad 41 minut. Czasem popisze się solidnym przejściem perkusista (np. w „Ciemnicy”), niekiedy przeleci solówka. Nie znajdziemy tu przesadnych wyścigów, lecz średnio-szybką muzykę. Ważnym atutem jest to, że dobrze słychać wszystkie instrumenty, co unaocznia lepsze przyłożenie się do produkcji. 6 lat, które dzieli wydanie obydwu płyt, wykorzystano bardzo dobrze, bo także lirycznie jest lepiej. Jak dla mnie – solidna robota.
Precision Mechanism / Made in Abyss
Namiar na wydawcę: www.bdprod.pl; info@bdprod.pl